Biblioteka

      • ... a okładki mają w kwiatki
      • Wiosna w bibliotece ;)
      • Biblioteka: portal do nieskończonych światów
        • Biblioteka: portal do nieskończonych światów

        • 02.09.2025 09:13
        • W erze cyfrowej, kiedy świat pędzi, a ekrany dominują w naszym życiu, biblioteka może wydawać się reliktem przeszłości. Nic bardziej mylnego. To miejsce, które wciąż tętni życiem. Jest to prawdziwy portal, brama do nieskończonych światów, które czekają na odkrycie.
          Gdy przekraczasz próg biblioteki, zostawiasz za sobą zgiełk codzienności. Otacza Cię cisza przerywana tylko delikatnym szelestem przewracanych stron. To tutaj, w rzędach regałów uginających się pod ciężarem książek, zaczyna się Twoja podróż. Każdy grzbiet książki to zaproszenie do nowej przygody.

        • Ale biblioteka to coś więcej niż tylko zbiór opowieści. To także miejsce nauki i inspiracji. Książki popularnonaukowe pozwalają zrozumieć złożoność wszechświata, poradniki pomagają w rozwoju osobistym, a albumy sztuki przenoszą w świat piękna i estetyki. Biblioteka uczy nas, że wiedza jest przygodą samą w sobie.

          Dlatego, następnym razem, gdy będziesz szukać czegoś nowego i ekscytującego, zamiast włączać komputer, udaj się do biblioteki szkolnej. Tu wybierz książkę, otwórz ją i po prostu zacznij czytać. Pozwól, aby jej strony stały się Twoją mapą, a historia – Twoją niezapomnianą przygodą.

        • Wróć do listy artykułów
      • GODZINY

      • PONIEDZIAŁEK     8:00 - 14:00

        WTOREK                8:00 - 14:00

        ŚRODA                    8:00 - 14:00

        CZWARTEK            8:00 - 14:00

        PIĄTEK                   8:00 - 14:00

        Biblioteka ma w sobie coś magicznego.

        Jest niczym portal do wielu różnych światów.

        Amo Jones

      • POLECAJKA NA KWIECIEŃ

      • Punkt wyjścia w powieści jest niemal banalny: do sędziwego gospodarza, stróża domków letniskowych, przychodzi tajemniczy gość, by kupić fasolę. Zasiadają razem do jej łuskania, a gospodarz zaczyna snuć monolog. Ów bezimienny gość pełni rolę milczącego słuchacza, podczas gdy my poznajemy historię życia bohatera – od traumy wojennego dzieciństwa, przez naukę gry na saksofonie, po emigrację i powrót do korzeni. Tytułowe łuskanie fasoli to nie tylko czynność fizyczna. To symbol mozolnego wydobywania sensu z chaosu wspomnień.

        Styl Myśliwskiego jest hipnotyzujący. Choć to monolog, czyta się go z zapartym tchem. To język pełen chłopskiej mądrości, ale przefiltrowany przez głęboką, egzystencjalną filozofię.Wiesław Myśliwski w „Traktacie o łuskaniu fasoli” udowadnia, że jest absolutnym mistrzem „literatury gadanej”. To nie jest książka, którą się czyta dla wartkiej akcji – to książka, w której się zanurza, by wraz z narratorem przejrzeć się w lustrze ludzkiego losu.