Biblioteka

      • ... a okładki mają w kwiatki
      • Wiosna w bibliotece ;)
      • Książki w barwach jesieni
        • Książki w barwach jesieni

        • 24.09.2024 09:42
        • Kiedy liście zaczynają tańczyć w rytmie jesiennego wiatru, a kubek gorącej herbaty staje się najlepszym przyjacielem, nic nie dorówna dobrej książce, która otula nas ciepłem swoich słów. Dlatego do końca listopada w bibliotece szkolnej znajdziecie wybrane i wyeksponowane, najciekawsze opowieści idealne na jesienne dłuuuugie wieczory.
        •  

           

           

           

           

           

           

           

           

          Wśród barw jesieni, na wystawce możecie znaleźć powieści, które są jak literacki szalik - otulają i dają poczucie komfortu. Od tajemniczych thrillerów, które sprawią, że zapomnicie o padającym za oknem deszczu, po romantyczne historie, przy których można się rozmarzyć, słuchając szumu wiatru. Niech każda strona przyniesie Wam tyle radości, ile liści spada z drzew, a każdy rozdział będzie jak ciepły promień słońca w chłodny dzień. Do końca listopada, zanurzcie się w opowieściach idealnych na długie, jesienne wieczory - bo czy jest coś lepszego niż książka, koc i herbata, gdy za oknem szaleje jesienna aura?

        • Wróć do listy artykułów
      • GODZINY

      • PONIEDZIAŁEK     8:00 - 14:00

        WTOREK                8:00 - 14:00

        ŚRODA                    8:00 - 14:00

        CZWARTEK            8:00 - 14:00

        PIĄTEK                   8:00 - 14:00

        Biblioteka ma w sobie coś magicznego.

        Jest niczym portal do wielu różnych światów.

        Amo Jones

      • POLECAJKA NA KWIECIEŃ

      • Punkt wyjścia w powieści jest niemal banalny: do sędziwego gospodarza, stróża domków letniskowych, przychodzi tajemniczy gość, by kupić fasolę. Zasiadają razem do jej łuskania, a gospodarz zaczyna snuć monolog. Ów bezimienny gość pełni rolę milczącego słuchacza, podczas gdy my poznajemy historię życia bohatera – od traumy wojennego dzieciństwa, przez naukę gry na saksofonie, po emigrację i powrót do korzeni. Tytułowe łuskanie fasoli to nie tylko czynność fizyczna. To symbol mozolnego wydobywania sensu z chaosu wspomnień.

        Styl Myśliwskiego jest hipnotyzujący. Choć to monolog, czyta się go z zapartym tchem. To język pełen chłopskiej mądrości, ale przefiltrowany przez głęboką, egzystencjalną filozofię.Wiesław Myśliwski w „Traktacie o łuskaniu fasoli” udowadnia, że jest absolutnym mistrzem „literatury gadanej”. To nie jest książka, którą się czyta dla wartkiej akcji – to książka, w której się zanurza, by wraz z narratorem przejrzeć się w lustrze ludzkiego losu.