Biblioteka
Spotkanie z panią Magdaleną Małaszyńską
- 21.04.2023 12:43
W marcu bieżącego roku, rozpoczęło swoją działalność Szkolne Koło Filmowe. Inicjatorkami tego projektu są pani Marta Pieprzycka i Agnieszka Bałchan. Celem SZKF jest rozwijanie zainteresowań sztuką filmową oraz zdobycie praktycznych umiejętności. W ramach tych spotań udało się nam zaprosić panią Magdalenę Małaczyńską, fotografika z Kolbuszowej. Jej prace zostały docenione przez międzynarodowe gremia. Jedno ze zdjęć znalazło się w trzydziestce najlepszych prac konkursu Jazz World Photo (w sumie przysłano 131 zdjęć z 30 krajów świata).
Na spotkaniu z młodzieżą pani Magdalena opowiedziała o swojej pasji. Zdradziła również tajemnice swojego warsztatu, sztuczki fotografów i różne techniki fotografii. Mogliśmy podziwiać niesamowite zdjęcia miejsc i ludzi. W swoich pracach autorka stara się odtworzyć emocje i uczucia widoczne na twarzach swoich modeli. Jej zdjęcia są pełne miłości do ludzi, piękna i szczegółów, a każde opowiada małą historię. Chce, aby jej obrazy miały głębszy sens, były unikatowe i wyjątkowe. Pani Magdalena jest wzorem dla wielu młodych fotografów, pokazując im, jak daleko można zajść dzięki ciężkiej pracy i pasji. Jej prace są zarówno piękne, jak i inspirujące.
- Wróć do listy artykułów
Ostatnie artykuły
GODZINY
PONIEDZIAŁEK 8:00 - 14:00
WTOREK 8:00 - 14:00
ŚRODA 8:00 - 14:00
CZWARTEK 8:00 - 14:00
PIĄTEK 8:00 - 14:00
Biblioteka ma w sobie coś magicznego.
Jest niczym portal do wielu różnych światów.
Amo Jones
POLECAJKA NA KWIECIEŃ
Punkt wyjścia w powieści jest niemal banalny: do sędziwego gospodarza, stróża domków letniskowych, przychodzi tajemniczy gość, by kupić fasolę. Zasiadają razem do jej łuskania, a gospodarz zaczyna snuć monolog. Ów bezimienny gość pełni rolę milczącego słuchacza, podczas gdy my poznajemy historię życia bohatera – od traumy wojennego dzieciństwa, przez naukę gry na saksofonie, po emigrację i powrót do korzeni. Tytułowe łuskanie fasoli to nie tylko czynność fizyczna. To symbol mozolnego wydobywania sensu z chaosu wspomnień.
Styl Myśliwskiego jest hipnotyzujący. Choć to monolog, czyta się go z zapartym tchem. To język pełen chłopskiej mądrości, ale przefiltrowany przez głęboką, egzystencjalną filozofię.Wiesław Myśliwski w „Traktacie o łuskaniu fasoli” udowadnia, że jest absolutnym mistrzem „literatury gadanej”. To nie jest książka, którą się czyta dla wartkiej akcji – to książka, w której się zanurza, by wraz z narratorem przejrzeć się w lustrze ludzkiego losu.