Biblioteka
Starsi koledzy młodszym
- 08.11.2019 12:49
- W ramach obchodów Międzynarodowego Miesiąca Bibliotek Szkolnych, 21 i 25 października, najmłodsi uczniowie Szkoły Podstawowej nr 1 w Kolbuszowej mieli okazję być widzami teatrzyku kamishibai. Uczennice naszego Liceum – Gosia i Madzia z klasy 1 CG w ramach promowania czytelnictwa przedstawiły w klasach drugich i trzecich bajki pt. „Szukając Marudka”, „Rower Walentynki” i „Legenda o Skarbniku”.
Teatrzyk kamishibai jest jedną z form snucia opowieści – teatr ilustracji wykorzystujący kartonowe plansze z obrazkami oraz drewniany lub kartonowy teatrzyk w formie skrzynki. Taka prezentacja historii pozwala na powrót do świata opowiadania bez udziału nowoczesnego sprzętu. Kamishibai wywodzi się z Japonii, gdzie było najbardziej znaną formą rozrywki ulicznej. W magiczne pudełko wyposażone były rowerowe sklepiki ze słodyczami prowadzone przez snujących opowieści sprzedawców.
Jak się okazało nie wystarczy tylko rozłożenie sceny (jap. butai), i przeczytanie tekstu. Ważna jest intonacja głosu, ilustracje i rekwizyty. Należy nawiązać kontakt z publicznością i zainteresować słuchaczy. Dlatego uczniowie dyskutowali na temat postawy bohaterów i aktywnie włączali się w przebieg opowiadanej historii. Ciekawie przebiegały zajęcia z dziećmi z oddziału przedszkolnego. Tutaj wykorzystana została bajka „O Panach Palcach”, gdzie uczestnicy nauczyli się rymowanek i wierszyków mówiących o dłoniach i paluszkach. Natomiast bajka „Groszek” - opowiadała o ziarenku, które wpadło do dołeczka w ziemi. Dzieci obejrzały kiełkujące ziarna grochu, a kilka ziarenek posadziły w doniczce.
Może właśnie te bajki i opowieści pozwalają im choć odrobinę poznawać i zrozumieć świat, a także zachęcą do podejmowania wyzwań, nauczą zasad życia i odkryją przed nimi świat emocji.
- Wróć do listy artykułów
Ostatnie artykuły
GODZINY
PONIEDZIAŁEK 8:00 - 14:00
WTOREK 8:00 - 14:00
ŚRODA 8:00 - 14:00
CZWARTEK 8:00 - 14:00
PIĄTEK 8:00 - 14:00
Biblioteka ma w sobie coś magicznego.
Jest niczym portal do wielu różnych światów.
Amo Jones
POLECAJKA NA KWIECIEŃ
Punkt wyjścia w powieści jest niemal banalny: do sędziwego gospodarza, stróża domków letniskowych, przychodzi tajemniczy gość, by kupić fasolę. Zasiadają razem do jej łuskania, a gospodarz zaczyna snuć monolog. Ów bezimienny gość pełni rolę milczącego słuchacza, podczas gdy my poznajemy historię życia bohatera – od traumy wojennego dzieciństwa, przez naukę gry na saksofonie, po emigrację i powrót do korzeni. Tytułowe łuskanie fasoli to nie tylko czynność fizyczna. To symbol mozolnego wydobywania sensu z chaosu wspomnień.
Styl Myśliwskiego jest hipnotyzujący. Choć to monolog, czyta się go z zapartym tchem. To język pełen chłopskiej mądrości, ale przefiltrowany przez głęboką, egzystencjalną filozofię.Wiesław Myśliwski w „Traktacie o łuskaniu fasoli” udowadnia, że jest absolutnym mistrzem „literatury gadanej”. To nie jest książka, którą się czyta dla wartkiej akcji – to książka, w której się zanurza, by wraz z narratorem przejrzeć się w lustrze ludzkiego losu.