Biblioteka
Podziękowanie za akcję "Jak nie czytam, jak czytam"
- 07.09.2016 11:35
W roku szkolnym 2015/2016 LO przystąpiło do akcji "Jak nie czytam, jak czytam", której pomysłodawcą i organizatorem była redakcja miesięcznika „Biblioteka w Szkole”. 10 czerwca o godzinie 10.00 uczniowie z całej Polski czytali książki w wybranych miejscach. Licealiści zawędrowali aż na Skansen, by tam oddać się lekturze. Po podsumowaniu wyników okazało się, że 432608 osób ustanowiło rekord Polski czytania w jednym momencie!

Biblioteki, będące organizatorami akcji, udowodniły, że młodzież chce czytać. Wspólnie stworzyły masową akcję czytelniczą na niespotykaną dotąd skalę, która spotkała się z ogromnym entuzjazmem młodych osób. Książka cieszy się dużą sympatią wśród dzieci i młodzieży, że (wbrew wyrażanym czasem opiniom) opowiedzenie się za książką jako pozytywnym przejawem aktywności nie stanowi dla wielu uczniów problemu. Wręcz przeciwnie. To z pewnością wzmacnia pozycję książki w rówieśniczym przekazie.
Jak czytali! „Biblioteka w Szkole” 2016 nr 7-8, s. 5-9
Jak nie czytam jak czytam. Akcja masowego czytania.

- Wróć do listy artykułów
Ostatnie artykuły
GODZINY
PONIEDZIAŁEK 8:00 - 14:00
WTOREK 8:00 - 14:00
ŚRODA 8:00 - 14:00
CZWARTEK 8:00 - 14:00
PIĄTEK 8:00 - 14:00
Biblioteka ma w sobie coś magicznego.
Jest niczym portal do wielu różnych światów.
Amo Jones
POLECAJKA NA KWIECIEŃ
Punkt wyjścia w powieści jest niemal banalny: do sędziwego gospodarza, stróża domków letniskowych, przychodzi tajemniczy gość, by kupić fasolę. Zasiadają razem do jej łuskania, a gospodarz zaczyna snuć monolog. Ów bezimienny gość pełni rolę milczącego słuchacza, podczas gdy my poznajemy historię życia bohatera – od traumy wojennego dzieciństwa, przez naukę gry na saksofonie, po emigrację i powrót do korzeni. Tytułowe łuskanie fasoli to nie tylko czynność fizyczna. To symbol mozolnego wydobywania sensu z chaosu wspomnień.
Styl Myśliwskiego jest hipnotyzujący. Choć to monolog, czyta się go z zapartym tchem. To język pełen chłopskiej mądrości, ale przefiltrowany przez głęboką, egzystencjalną filozofię.Wiesław Myśliwski w „Traktacie o łuskaniu fasoli” udowadnia, że jest absolutnym mistrzem „literatury gadanej”. To nie jest książka, którą się czyta dla wartkiej akcji – to książka, w której się zanurza, by wraz z narratorem przejrzeć się w lustrze ludzkiego losu.