Biblioteka
Czytelnik roku - Karolina Jaromek
- 29.04.2016 13:47
- Każdego roku opuszczają mury naszej szkoły kolejne pokolenia uczniów. Żegnają również zakamarki biblioteki szkolnej, w której szukali ciekawej lektury a czasami schronienia przed szkolnym gwarem. W tym roku ukończyła Liceum Karolina Jaromek uczennica klasy III C, która przez trzy lata zdobywała dyplom dla najlepszego czytelnika. Wypożyczyła w sumie 125 książek. W krótkim wywiadzie przeprowadzonym w dniu pożegnania ze szkołą (29.042016) opowiedziała o swojej pasji czytania.
Karolino, czy po skończeniu szkoły nadal będziesz tak dużo czytać?Tak zamierzam czytać.
Na jakie studia się wybierasz?
Jeszcze nie wiem, ale planuję składać dokumenty na politechnikę, coś z ekonomią lub logistyką.
Od zawsze lubiłaś czytać książki czy ktoś cię do tego zachęcił?
Tak właściwie to nie. Na początku w ogóle nie lubiłam czytać. Zawsze jak siostra przynosiła książki i czytała, to się dziwiłam co ona robi. Ale później w gimnazjum to się zaczęło. Koleżanka opowiedziała mi jedną książkę, postanowiłam ją przeczytać. Stwierdziłam, że nie była w sumie taka ciekawa, ale zachęciła mnie do przeczytania innych. I tak zaczęłam chodzić do biblioteki szkolnej w gimnazjum i liceum, wypożyczałam cały czas. Tak mi się to spodobało, że nadal czytam.
Jaką literaturę lubisz? Co lubisz czytać?
Fantastykę. Głównie. Lubię też kryminały, coś w tym stylu oraz takie książki związane z historią na przykład „Kod Leonarda da Vinci” Dona Browna.
Jaką książkę przeczytałaś w licealnej bibliotece, którą poleciłabyś uczniom? Coś co ci się naprawdę bardzo podobało.
Całą serię Darów Anioła, wszystkie sześć części przeczytałam i naprawdę fajna była. Obejrzałam na podstawie tych powieści film i serial, też bardzo mi się podobały. Ciekawe są też są serie Mroczna Bohaterka i Szeptem. To wszystko fantastyka.
Dziękuję za rozmowę i życzę powodzenia na maturze i wielu ciekawych inspirujących lektur na wakacjach.
Rozmawiała: Agnieszka Bałchan, bibliotekarz

- Wróć do listy artykułów
Ostatnie artykuły
GODZINY
PONIEDZIAŁEK 8:00 - 14:00
WTOREK 8:00 - 14:00
ŚRODA 8:00 - 14:00
CZWARTEK 8:00 - 14:00
PIĄTEK 8:00 - 14:00
Biblioteka ma w sobie coś magicznego.
Jest niczym portal do wielu różnych światów.
Amo Jones
POLECAJKA NA KWIECIEŃ
Punkt wyjścia w powieści jest niemal banalny: do sędziwego gospodarza, stróża domków letniskowych, przychodzi tajemniczy gość, by kupić fasolę. Zasiadają razem do jej łuskania, a gospodarz zaczyna snuć monolog. Ów bezimienny gość pełni rolę milczącego słuchacza, podczas gdy my poznajemy historię życia bohatera – od traumy wojennego dzieciństwa, przez naukę gry na saksofonie, po emigrację i powrót do korzeni. Tytułowe łuskanie fasoli to nie tylko czynność fizyczna. To symbol mozolnego wydobywania sensu z chaosu wspomnień.
Styl Myśliwskiego jest hipnotyzujący. Choć to monolog, czyta się go z zapartym tchem. To język pełen chłopskiej mądrości, ale przefiltrowany przez głęboką, egzystencjalną filozofię.Wiesław Myśliwski w „Traktacie o łuskaniu fasoli” udowadnia, że jest absolutnym mistrzem „literatury gadanej”. To nie jest książka, którą się czyta dla wartkiej akcji – to książka, w której się zanurza, by wraz z narratorem przejrzeć się w lustrze ludzkiego losu.