Biblioteka
Świetny wynik w Olimpiadzie Bibliologiczno Informatologicznej w Łodzi
- 26.04.2018 08:11
- Finalistką, zajmując szóstą lokatę w Polsce, V edycji Olimpiady Bibliologiczno Informatologicznej została uczennica klasy 2c, Magdalena Kołodziej.
Sukces nie przyszedł łatwo, wymagał dużej wiedzy na temat praw rządzących informacją, społeczeństwa informacyjnego jak również historii bibliotek i książki. Nieodzowna okazała się umiejętność obsługi komputera i przeszukiwania zasobów Sieci, z wykorzystaniem różnych wyszukiwarek internetowych. W poniedziałek, 23 kwietnia 2018 r., Magdalena zmierzyła się z częścią praktyczną Olimpiady, i jako broker informacji, przeszukiwała zasoby Internetu w poszukiwaniu właściwych odpowiedzi na szereg podchwytliwych pytań. W części teoretycznej, wykazała się wiedzą na temat cech i właściwości informacji podczas krótkiej wypowiedzi ustnej. Pokonała 13 innych znakomicie przygotowanych uczestników. Różnice w punktacji były minimalne a zakres materiału do opanowania bardzo szeroki i szczegółowy.

Czekając na ogłoszenie wyników uczestnicy Olimpiady mieli możliwość zwiedzić nowoczesną Bibliotekę Uniwersytetu Łódzkiego. Jako przyszli adepci zawodów informatologicznych zobaczyli tajemnicze zakamarki tej książnicy. W dziale zbiorów specjalnych mieli okazję pooglądać i dotknąć starodruków wydanych w XVI wieku i druków ulotnych czyli dokumenty życia społecznego (plakatów, terminarzy itp.).
Udział w tej Olimpiadzie to świetna okazja do poznania świata biblioteki, zawodu bibliotekarza oraz studiów informatologicznych.
[AB]
- Wróć do listy artykułów
Ostatnie artykuły
GODZINY
PONIEDZIAŁEK 8:00 - 14:00
WTOREK 8:00 - 14:00
ŚRODA 8:00 - 14:00
CZWARTEK 8:00 - 14:00
PIĄTEK 8:00 - 14:00
Biblioteka ma w sobie coś magicznego.
Jest niczym portal do wielu różnych światów.
Amo Jones
POLECAJKA NA LUTY
Ta książka to prawdziwy emocjonalny rollercoaster, od którego nie sposób się oderwać! Małgorzata Warda w „5 sekund do IO” udowadnia, że jest mistrzynią literatury, która nie boi się dotykać najczulszych strun współczesnej młodzieży. Warda wzięła na warsztat coś, co dotyczy nas wszystkich – świat gier, wirtualną ucieczkę od rzeczywistości i cienką linię między pasją a zatraceniem. To nie jest kolejny nudny wykład o szkodliwości komputerów. To mocna, mięsista historia, która pokazuje, jak łatwo jest „zalogować się” do lepszego świata, gdy ten prawdziwy zaczyna nas przygniatać. Mika to postać, którą chcesz przytulić i którą jednocześnie doskonale rozumiesz. Jej dylematy, walka o akceptację i ucieczka w świat „IO” są opisane tak sugestywnie, że momentami zapominasz, że to tylko fikcja. Autorka genialnie oddała presję, jaką czują młodzi ludzie – potrzebę sukcesu, bycia „kimś” i strach przed porażką. Nie ocenia, nie grozi palcem. Ona pokazuje mechanizm.
To powieść ważna, mądra i piekielnie wciągająca. To jedna z tych pozycji, które zostają w głowie na długo po przewróceniu ostatniej strony. Jeśli szukasz czegoś, co poruszy Twoje cyfrowe sumienie i dostarczy genialnej rozrywki – nie mogłeś trafić lepiej